Czas czytania: 10 minut

Nawrócenie świętego Pawła

„Któż nas oddzieli od miłości Chrystusowej? Ucisk, udręka, prześladowanie, głód, nagość, niebezpieczeństwa, miecz? Zgodnie z tym, co jest napisane: Przez Ciebie cały dzień nas zabijają, uważani jesteśmy za owce na rzeź. Ale we wszystkim zwyciężamy dzięki Temu, który nas umiłował. Jestem bowiem przekonany, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani moce, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie będzie w stanie nas odłączyć od miłości, jaką Bóg ma ku nam w Chrystusie Jezus, nasz Pan.” (Rz 8, 35-39)

Pan jest cierpliwy, a Jego łaska objawia się na wiele sposobów i w wielu miejscach. Czekał na Saula w drodze do Damaszku, aby przemienił jego serce i uczynił go jednym ze swoich najwierniejszych apostołów. Aby uczynić go Świętym. Objął go swoim światłem i głosem, gdy galopował w kierunku miasta, w którym schroniło się wielu chrześcijan. Należy wyśledzić ofiarę, do czego upoważnił go Najwyższy Kapłan.

Faryzeusz z urodzenia, strażnik ortodoksji

Saul był Żydem, należącym do najbardziej rygorystycznej sekty faryzeuszy. Dlatego było dla niego czymś naturalnym, wyszkolonym w szkole Gamaliela, przekształcenie najwierniejszego przestrzegania Prawa Mojżeszowego w najstraszniejsze prześladowanie pierwszych chrześcijan. Wygnawszy ich z Jerozolimy, postanowił przyłączyć się do nich aż do Damaszku, gdzie się ukrywali. Ale to właśnie tutaj Pan czekał na niego.

Spotkanie z Jezusem

I stało się, gdy był w drodze i miał się zbliżyć do Damaszku, nagle otoczyła go światłość z nieba, a gdy upadł na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, dlaczego prześladować mnie? (Dz 9,4)”. „Kim jesteś?” – zapytał. „Ten Jezus, którego prześladujecie” – usłyszał swoją odpowiedź. „Co chcesz, abym uczynił, Panie?” – zapytał ponownie.

„Idź do Damaszku, a tam objawię ci moją wolę” – odpowiedział ponownie. W ten sposób ślepy i niemy, ale z nową duszą przybył do Damaszku i pozostał tu przez trzy dni w poście i nieustannej modlitwie, aż dotarł do niego kapłan Ananiasz – kolejny święty, o którym Kościół zawsze pamięta – który go ochrzcił w miłość Chrystusa, dając mu wzrok nie tylko oczu, ale i serca.

Ewangelizacja w ruchu

To właśnie w Damaszku Paweł rozpocznie głoszenie, a następnie przeniesie się do Jerozolimy. Tutaj spotka Piotra i innych apostołów: z początku ostrożny, potem powitają go wśród siebie i będą z nim długo rozmawiać o Jezusie.Wróciwszy do rodzinnego Tarsu, kontynuował dzieło ewangelizacji, zawsze zderzając się z zakłopotaniem wielu , Żydów i chrześcijan, za zmianę, która nastąpiła. Po Tarsie Paweł uda się do Antiochii, gdzie nawiąże kontakt z lokalną społecznością. Jako pierwszy w historii prawdziwy misjonarz, mający potrzebę niesienia Słowa wszystkim ludziom, nikt nie był już w stanie oddzielić Pawła od miłości Chrystusa.

źródło © Wiadomości z Watykanu – Dicasterium pro Communicatione

Benedykt XVI (3 września 2008)

Drodzy bracia i siostry,

Dzisiejsza katecheza będzie poświęcona doświadczeniu św. Pawła w drodze do Damaszku, a zatem temu, co powszechnie nazywa się jego nawróceniem.

Właśnie w drodze do Damaszku, na początku lat 30. I wieku, po okresie prześladowań Kościoła, nastąpił decydujący moment życie Pawła. Wiele napisano na ten temat i oczywiście z różnych punktów widzenia. Pewne jest, że nastąpił tam punkt zwrotny, a raczej odwrócenie perspektywy. Potem nieoczekiwanie za „stratę” i „śmieci” zaczął uważać wszystko, co wcześniej stanowiło dla niego najwyższy ideał, niemal rację jego istnienia (zob.Flp 3,7-8). Co się stało?

W tym zakresie mamy dwa rodzaje źródeł. Pierwszy typ, najbardziej znany, to opowiadania pisane przez Lucę, który trzykrotnie opowiada o tym wydarzeniuDzieje Apostolskie(por9,1-19;22,3-21;26,4-23). Przeciętny czytelnik może ulegać pokusie, aby za bardzo rozwodzić się nad niektórymi szczegółami, takimi jak światło z nieba, upadek na ziemię, wołanie głosu, nowy stan ślepoty, uzdrowienie związane z opadaniem łusek z oczu i post.

Ale wszystkie te szczegóły odnoszą się do centrum wydarzenia: zmartwychwstały Chrystus ukazuje się jako wspaniałe światło i przemawia do Saula, przemieniając jego myśli i samo życie. Blask Zmartwychwstałego czyni go ślepym: w ten sposób to, co było jego wewnętrzną rzeczywistością, objawia się także na zewnątrz, jego ślepota na prawdę, światło, którym jest Chrystus. A wtedy jego ostateczne „tak” powiedziane Chrystusowi w chrzcie na nowo otwiera mu oczy, pozwala mu naprawdę widzieć.

W starożytnym Kościele nazywano także chrztem"oświetlenie", ponieważ ten sakrament daje światło, sprawia, że ​​naprawdę widzimy. To, co w ten sposób wskazywane jest teologicznie, u Pawła realizuje się także fizycznie: uzdrowiony z wewnętrznej ślepoty, dobrze widzi.

Święty Paweł zatem został przemieniony nie przez myśl, ale przez wydarzenie, przez nieodpartą obecność Zmartwychwstałego, w którą nie mógł już nigdy później wątpić, świadectwo wydarzenia, tego spotkania było tak mocne. To zasadniczo zmieniło życie Pawła; w tym sensie możemy i powinniśmy mówić o nawróceniu.

Spotkanie to stanowi centrum historii św. Łukasza, który być może posłużył się historią zapoczątkowaną prawdopodobnie we wspólnocie Damaszku. Wskazuje na to lokalny koloryt nadawany przez obecność Ananiasza oraz nazwy zarówno ulicy, jak i właściciela domu, w którym przebywał Paweł (zob.Na 9.11).

Drugi typ źródeł konwersji składa się z tych samych źródełLiteryŚwiętego Pawła. Nigdy nie mówił szczegółowo o tym wydarzeniu, myślę, że dlatego, że mógł założyć, że wszyscy znali istotę jego historii, wszyscy wiedzieli, że z prześladowcy przemienił się w gorliwego apostoła Chrystusa. A stało się to nie po własnej refleksji, ale po mocnym wydarzeniu, spotkaniu ze Zmartwychwstałym.

Choć nie mówi o szczegółach, kilkakrotnie wspomina ten bardzo ważny fakt, a mianowicie to, że także on jest świadkiem zmartwychwstania Jezusa, o którym natychmiast otrzymał objawienie od samego Jezusa wraz z misją apostoł. Najjaśniejszy tekst na ten temat znajdujemy w jego opisie tego, co stanowi centrum historii zbawienia: śmierci i zmartwychwstania Jezusa oraz objawień świadkom (por.1 Kor15).

Słowami starożytnej tradycji, którą otrzymał także od Kościoła jerozolimskiego, mówi, że Jezus, który umarł ukrzyżowany, pogrzebany i zmartwychwstał, ukazał się po zmartwychwstaniu najpierw Kefasowi, czyli Piotrowi, potem Dwunastu potem do pięciuset braci, których większość wówczas jeszcze żyła, potem do Jakuba, potem do wszystkich Apostołów.

I do tej historii zaczerpniętej z tradycji dodaje:„Ostatnio ukazał się i mnie”(1 Kor15.8). W ten sposób daje do zrozumienia, że ​​jest to fundament jego apostolstwa i nowego życia. Istnieją także inne teksty, w których pojawia się to samo:„Przez Jezusa Chrystusa otrzymaliśmy łaskę apostolatu”(porRm1,5); to jest wciąż:„Czyż nie widziałem Jezusa, Pana naszego?”(1 Kor9.1), słowami, którymi nawiązuje do czegoś, co wszyscy znają.

I wreszcie można przeczytać najbardziej rozpowszechniony tekstGal1.15-17:„Lecz gdy Ten, który mnie wybrał już w łonie mojej matki i powołał swoją łaską, zechciał objawić mi swego Syna, abym mógł go natychmiast ogłosić wśród pogan, bez konsultacji z kimkolwiek, bez udawania się do Jerozolimy do tych, których oni byli przede mną apostołami, udałem się do Arabii, a potem wróciłem do Damaszku”. W tym„samoprzepraszanie”zdecydowanie podkreśla, że ​​także on jest prawdziwym świadkiem Zmartwychwstałego, ma swoją misję otrzymaną bezpośrednio od Zmartwychwstałego.

Widzimy zatem, że te dwa źródła, Dzieje Apostolskie i Listy św. Pawła, zbiegają się i zgadzają w zasadniczej kwestii: Zmartwychwstały przemówił do Pawła, powołał go do apostolatu, uczynił go prawdziwym apostołem, świadkiem zmartwychwstania, ze szczególnym zadaniem głoszenia Ewangelii poganom, światu grecko-rzymskiemu.

A jednocześnie Paweł dowiedział się, że pomimo bezpośredniości swojej relacji ze Zmartwychwstałym musi wejść w komunię Kościoła, musi przyjąć chrzest, musi żyć w zgodzie z innymi apostołami. Tylko w tej komunii ze wszystkimi może być prawdziwym apostołem, jak wyraźnie pisze w Pierwszym Liście do Koryntian:„I ja, i oni tak głosimy i tak uwierzyliście”(15, 11). Jest tylko jedno zapowiedź Zmartwychwstałego, bo Chrystus jest jeden.

Jak widzimy, we wszystkich tych fragmentach Paweł nigdy nie interpretuje tego momentu jako faktu nawrócenia. Dlaczego? Hipotez jest wiele, ale dla mnie powód jest bardzo jasny. Ten punkt zwrotny w jego życiu, ta przemiana całej jego istoty nie była owocem procesu psychologicznego, dojrzewania intelektualnego i moralnego czy ewolucji, ale przyszła z zewnątrz: nie była owocem jego myśli, ale spotkania z Chryste Jezu.

W tym sensie nie było to po prostu nawrócenie, dojrzewanie jego „ja”, ale była to jego śmierć i zmartwychwstanie: jedno z jego istnień umarło, a drugie narodziło się wraz ze zmartwychwstałym Chrystusem. W żaden inny sposób nie można wytłumaczyć tej odnowy Pawła. Żadne analizy psychologiczne nie są w stanie wyjaśnić i rozwiązać problemu.

Tylko wydarzenie, pełne mocy spotkanie z Chrystusem jest kluczem do zrozumienia tego, co się wydarzyło: śmierć i zmartwychwstanie, odnowa ze strony Tego, który się ukazał i przemówił do Niego. W tym głębszym sensie możemy i powinniśmy mówić o nawróceniu.

To spotkanie to prawdziwa odnowa, która zmieniła wszystkie swoje parametry. Teraz może powiedzieć, że to, co kiedyś było dla niego istotne i fundamentalne, stało się dla niego"śmieci"; już nie jest"Zarabiam", ale strata, bo teraz liczy się tylko życie w Chrystusie.

Nie powinniśmy jednak myśleć, że Paweł był w ten sposób zamknięty w ślepym wydarzeniu. Jest odwrotnie, ponieważ Chrystus Zmartwychwstały jest światłem prawdy, światłem samego Boga. To poszerzyło jego serce, uczyniło je otwartym na wszystkich. W tej chwili nie utracił tego, co było dobre i prawdziwe w jego życiu, w jego dziedzictwie, ale w nowy sposób zrozumiał mądrość, prawdę, głębię prawa i proroków, przywłaszczył je sobie na nowo .

Jednocześnie jego umysł otworzył się na mądrość pogan; otwierając się całym sercem na Chrystusa, stał się zdolny do szerokiego dialogu ze wszystkimi, stał się zdolny do stawania się wszystkim dla wszystkich. Zatem rzeczywiście mógł być apostołem pogan.

Wracając do siebie, zadajemy sobie pytanie, co to dla nas oznacza? Oznacza to, że także dla nas chrześcijaństwo nie jest nową filozofią ani nową moralnością.Jesteśmy chrześcijanami tylko wtedy, gdy spotykamy Chrystusa. Z pewnością nie ukazuje się nam w ten nieodparty, świetlisty sposób, jak to zrobił z Pawłem, aby uczynić go apostołem wszystkich ludzi.

Ale i my możemy spotkać Chrystusa w czytaniu Pisma Świętego, w modlitwie, w życiu liturgicznym Kościoła. Możemy dotknąć serca Chrystusa i poczuć, jak dotyka naszego. Tylko w tej osobistej relacji z Chrystusem, tylko w tym spotkaniu ze Zmartwychwstałym stajemy się naprawdę chrześcijanami. I w ten sposób otwiera się nasz rozum, otwiera się cała mądrość Chrystusa i całe bogactwo prawdy.

Prośmy więc Pana, aby nas oświecił, aby w naszym świecie pozwolił nam spotkać się ze swoją obecnością: i w ten sposób obdarzył nas żywą wiarą, otwartym sercem, wielką miłością do wszystkich, zdolną do odnowienia świata.

Conversione di San Paolo 1

źródło © vangelodelgiorno.org


Przekaż swoje 5x1000 na rzecz naszego stowarzyszenia
Ciebie to nic nie kosztuje, dla nas to wiele warte!
Pomóż nam pomóc małym chorym na raka
ty piszesz:93118920615

Ostatnie artykuły

il pane di vita
17 kwietnia 2024 r
Preghierina del 17 aprile 2024
mamma e bimba nel giardino
17 kwietnia 2024 r
Edoardo ascolta i fiori
action, adult, athlete, disabili che giocano
17 kwietnia 2024 r
Disabilità: via libera ultimo decreto attuativo
la misericordia di Dio
17 kwietnia 2024 r
Ecco com’è davvero la misericordia…
Udienza Generale del 17 aprile 2024
17 kwietnia 2024 r
Audiencja Ogólna 17 kwietnia 2024 r

Nadchodzące wydarzenia

×